Społeczeństwo informatyczne

1. Futurolodzy

Isaac Asimov - pisarz science-fiction, futurolog
Stanisław Lem - pisarz science-fiction, futurolog
Alvin i Heidi Toffler - futurolog

"Trzecia fala"

Trzecia fala powstała tak dawno temu (1980), że czytając ją dzisiaj trudno uwierzyć by można było tak dobrze przewidzieć losy świata. Oczywiście sporo rzeczy potoczyło się inaczej, inne są stale w powijakach a jeszcze inne w ogóle - niepowiedziane, że nigdy - się nie wydarzyły. Warto też być może napomknąć, iż "Trzecia Fala" w latach osiemdziesiątych 'była tematem dyskusji na posiedzeniach Biura Politycznego' (chodzi o ówczesne radzieckie biuro). Inna książka Tofflerów została zalecona jako obowiązkowa lektura dla amerykańskich kongresmanów (o niej jednak, kiedy indziej).

"My zaś jesteśmy dziećmi kolejnego przeobrażenia, czyli trzeciej fali". Krótko mówiąc można wspomnieć, iż pierwszą falą była rewolucja agrarna, czyli rolnicza. Kolejną była rewolucja przemysłowa trwająca według Tofflera do lat sześćdziesiątych czy siedemdziesiątych dwudziestego wieku. Kolejna, czyli tytułowa "Trzecia fala" (rewolucja) informacyjna rodzi, trwa i rozwija się. Dzisiaj nazywamy ją w Europie Społeczeństwem Informacyjnym, Toffler również użył tej nazwy. Zdaniem niektórych jednak żyjemy zdecydowanie nie w trzeciej a drugiej i pół lub raczej drugiej z ułamkiem fali. Dlaczego? Bardzo dużo brakuje nam do swobodnego posługiwania się komputerami, specjalistycznym oprogramowaniem czy Internetem. Ciągle jeszcze bardziej biurokratyzujemy i centralizujemy a niżeli odwrotnie. Daleko nam do telepracy, rozbicia nuklearnej rodziny czy utworzenia korporacji wielozadaniowej. Nadal oddalamy się od bliskich, przyjaciół czy współpracowników. Tak, więc stoimy może w połowie obu fal. Oczywiście w zależności od rozwoju gospodarczego danego kraju jedni stoją przed połową inni za nią a są tacy, którzy jeszcze są w fazie drugiej fali. Celowo wspomina się tu o rozwoju gospodarczym jako o elemencie bezwzględnie potrzebnym do przejścia pomiędzy falami gdyż w "Trzeciej fali" o tym nie przeczytacie a po głębokim zastanowieniu wydaje się to oczywiste. Trudno chyba mówić o powstaniu komputera bez blachy, plastiku czy innych materiałów. Nie powstałby też gdyby nie potrzeby informacyjne ludzi drugiej fali. Zatem rozwój gospodarczy ma tutaj ogromne znaczenie, a jest chyba celowo pomijany przez Tofflera.

Bardzo ciekawe jest Tofflerowskie podejście do drugiej fali (zwanej też przez niego wiekiem industrializmu - bardzo trafnie zresztą). 'Obsesyjne zainteresowanie pieniędzmi i dobrami materialnymi nie ma bowiem nic wspólnego z kapitalizmem czy socjalizmem, lecz wiąże się z industrializmem' inny ciekawy cytat 'Korupcja immanentnie wiąże się z faktem oddzielenia produkcji od konsumpcji' to wszystko prawda. Zważcie tylko ile jeszcze potrzeba czasu by ludzie inaczej spojrzeli na dobra materialne a co za tym również na korupcję. Ciekawi mnie tylko fakt, iż człowiek od samego początku istnienia potrzebował odróżniać się od drugiego człowieka, czy zatem Toffler chce nas przekonać, iż w trzeciej fali tego nie będzie? Skoro nie będzie to rozwoju też nie będzie a to już nie leży w naturze człowieka. Hmm ciekawy wątek. W podrozdziale 'pompy benzynowe w ogrodzie' autor konkluduję tezę czy przeświadczenie Davida Ricardo (angielskiego krytyka Smitha) tymi słowami 'Teoria ta uwzględniała zatem, niczego nie przeoczając - wszystko oprócz istniejących realiów'. A zatem model do śmietnika? Po co nam coś, co nie uwzględnia realiów? Tylko, aby było? Na dobra sprawę w teorii brakuje elementarnych rzeczy jak położenie geograficzne danego kraju, jego zasobność w minerały i surowce, talent do pracy jego mieszkańców ich zapał i przekonania, zaangażowania i milion innych warunków. Dobrze, że wyraźnie stoi napisane 'teoria'. Świetnie jednak odnosi się kolejny cytat do dzisiejszych czasów 'Po jednej stronie stołu zasiadali chytrzy, obyci z pieniądzem handlarze - Europejczycy lub Amerykanie - za którymi stały mocarne spółki, rozległe korporacje bankowe, potężne technologie (...) naprzeciw nich dostrzec można było władcę, którego panowanie miało jedynie lokalny zasięg (...)'. Czy nie przypominają Wam te drugofalowe ówczesne posunięcia obecnego skupu, czy wycinania małych spółek przez giganty? Jak na dłoni widać pozycję małej spółki. Pewnie, że niektórzy mogą powiedzieć, że mała spółka ma doskonałą kartę przetargowa w postaci na przykład genialnego pomysłu. Realnie jednak patrząc przy naciskach i konflikcie interesów z gigantem czy monopolistą i tak się ugnie. Temat rzeka rozlewa się po kolejnym fragmenci 'W roku 1944 na konferencji w Bretton Woods, której przewodniczyły Stany Zjednoczone, 44 państwa wyraziły zgodę na utworzenie dwóch kluczowych struktur integracyjnych: Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego.(...) Wspólnym ogniwem, łączącym te trzy instytucje, stał się przepis, na mocy którego Bankowi Światowemu nie wolno było udzielać pożyczek krajom, które nie chciały przystąpić do MFW (...)' Jak widać temat rzeka, a po co BŚ a po co MFW lub GATT dziś WTO (Polska jest w GATT od roku 1967). Rozlejecie mleko? Kończąc analizę drugiej fali w "Trzeciej fali" warto zwrócić uwagę na rozdział X 'Koda: nagły przypływ'. Widać w nim Tofflerowski pogląd na druga falę. Pogląd trafny, czasami jednak dla nas bolesny i trudny do uwierzenia. Nie zgadza się jednak sprawa rosnącego przeludnienia, o jakim mówi. Już dziś przecież wszyscy zastanawiają się nad tym jak ograniczyć starzenie się społeczeństw i pobudzić przyrost naturalny gwałtownie zahamowany w ostatnim dziesięcioleciu. Mroczny ten opis i szczerze mówiąc czytając książkę wielu zastanawia się nad tym, co będzie dalej tzn. w trzeciej fali. Jak wyobrażał sobie ją Toffler? Oto, co napisał o czasach obecnych i przyszłych o globalnej wiosce i Społeczeństwie Informacyjnym.

Według autora trzecia fala rozpoczęła się w 1973 roku, kiedy to tak zwana wojna Jom Kipur pozwoliła ujawnić się organizacji OPEC. Wówczas to '(...) organizacja ta zachwiała całą gospodarką drugiej fali'. Wspaniale przewidział Toffler postęp w informatyzacji i dostępie do informacji. Świetnie zarazem zdefiniował Społeczeństwo Informacyjne i trzecia falę. 'Komputery te, podłączone do banków, sklepów, urzędów państwowych, do mieszkań sąsiadów oraz do miejsc pracy - przeobrażą nie tylko życie gospodarcze z produkcją i handlem detalicznym włącznie, ale także sam charakter pracy, a nawet strukturę życia rodzinnego'. Pamiętajmy, że w tamtym okresie Internet raczkował. Co prawda był już Telnet, do ARPANET podłączało się coraz więcej maszyn, mieliśmy TCP oraz Usenet, tyle, że o rewolucji trudno było mówić na taką skale.

Samą rewolucję trzeciej fali możemy podzielić na poniższe składowe:

Technosfera:
- Rozwój technologii komputerowych i telekomunikacyjnych
- Podbój kosmosu
- Eksploracja mórz i oceanów
- Przemysł biologiczny

Infosfera
- Odmasowanie środków przekazu - (pay per view, internetowe biblioteki filmów, cyfrowa i interakcyjna telewizja)
- Inteligentny dom
- e-learning
- Nie masowa produkcja - bardzo ciekawym interesem może okazać się 'Może kiedyś będziemy (...) ustawiać się przez specjalna wideokamerą , która przekaże dane wprost do komputera, a ten z kolei poinstruuje krawiecki kombajn laserowy, aby uszył ubranie, skrojone dokładnie według wziętej miary.'.
- Wioska elektroniczna - telepraca, znikanie jednych zawodów i pojawianie się drugich.

(opinia krytyka) "Nie mogę się zgodzić z autorem w poniższej kwestii - przynajmniej jeszcze nie dziś - '(...) od nowych technologii oczekiwano dwóch prostych rzeczy, tego mianowicie, by przyczyniały się do wzrostu gospodarczego i zwiększały potęgę militarną. Te dwa nierozłączne kryteria wyraźnie utraciły aktualność'. Moim zdaniem tylko się nasiliły, nasilają i nasilać jeszcze będą. To głównie po to spółki kupują oprogramowanie inwestują w infrastrukturę. Zmniejszając koszty pragną być bardziej konkurencyjne a tym samym przyczynić się do wzrostu zysków, co globalnie przełoży się na gospodarkę. Dokładnie o to samo chodzi w pozyskiwaniu technologii dla celów militarnych. Ostanie działania wojskowe tylko to potwierdzają i dodatkowo utwierdzają w przekonaniu, że to działa, - bo działa. Dzisiejsza nowoczesna armia to cyfrowa armia, pociski i samoloty kierowane laserem czy sygnałem. Pracuje się tez nad samolotami, które nie tylko są bez pilotowe (Predator z rakietami Hellfire czy X-45), ale również nie potrzebują być zdalnie sterowane. To samo oprogramowanie wybiera jak najszybciej i najbezpieczniej dotrzeć na danym paliwie od celu i wykonać zadanie. Nowości militarne zazwyczaj przenoszone są po jakimś czasie na grunty cywilne. Dlatego zgodzić się z poglądem Tofflera nie mogę"

Socjosfera

- Rozbicie rodziny nuklearnej (single i małżeństwa bezdzietne) - Praca nieletnich - Powiększanie się rodziny o specjalistów - Trudno się zgodzić z poglądem autora na temat rozpadu rodziny. Mówi on 'W sferze wartości powinniśmy się pozbyć nieuzasadnionego poczucia winy, jakie pojawia się, kiedy następuję rozpad rodziny' Skoro rodzina była wartością w pierwszej i drugiej fali, (czyli tysiąclecia) to nie można przejść koło tego obojętnie w dobie trzeciej. Mowa tutaj o rodzinie, którą tworzą kobieta, mężczyzna i ich potomstwo. (hmm…)
- Korporacja wielozadaniowa
- Nienormowane godziny pracy - świetny przykład na to jak się 'nie spóźniać' do pracy i zapomnieć, co to są godziny szczytu na przykład w komunikacji miejskiej
- Odejście od standaryzacji - to kolejny przykład, w którym moim Toffler sam sobie przeczy. Wielokrotnie powtarza o tym, jakim dobrodziejstwem będzie globalna wioska. Tymczasem mówiąc o braku czy odchodzeniu od standardów nie jesteśmy w ogóle urzeczywistnić globalnej wioski. Może tutaj posłużę się przykładem współpracy pomiędzy różnymi systemami informatycznymi. Jeżeli zależy nam by korzystać z danych zawartych w jednym i drugim systemie musimy znaleźć połączenie. Doskonałym wówczas rozwiązaniem jest uściślenie standardu wymiany danych. Wyobraźmy sobie teraz tysiące takich systemów i ani jednego standardu. Jak ma to pracować?
- Odejście od maksymalizacji
- Wzrost znaczenia sektora A - Toffler posłużył się w książce podziałem społeczeństwa na sektor A czyli wychowanie, edukacja, prace domowe, itp. , oraz sektor B czyli produkcja, praca zawodowa, itp.
- Konsument producentem - 'Każdy z nas naprawdę będzie mógł samodzielnie zaprojektować na przykład samochód (...)' nie no to już wydaje mi się absurdalne. Czy wyobrażacie sobie cenę takiego samochodu? A wyobrażacie sobie naprawę a nie daj Boże robienie blacharki?
- Więcej z mniejszego - autor w rozdziale słońce, krewetki i elektronika, próbuje udowodnić jak wspaniale będzie osiągnąć '(...) wzrost z hektara o 25 do 50 procent większy'. Może i wspaniale jednakże nie ma w tekście analizy, w jaki sposób może to wpłynąć na gen, zdrowie czy życie ludzi. Trudno dziś mieć pewność, iż taki wzrost nie pociągnie za sobą jednak jakiś ubytków.

Toffler wiele miejsca poświęca na analizę współistnienia ludzi pierwszej, drugiej i trzeciej fali. Zdaniem większości jednak życie z symbiozie ludzi, których różni 'fala' - zwłaszcza druga i trzecia jest mało realne. Ludzie ci mają zupełnie inny pogląd na rzeczywistość, inne przyzwyczajenia niejednokrotnie inne cele a nawet marzenia. Co bardzo ważne posługują się również innym językiem

Autor świetnie dokonuje rozkładu potrzeb wspólnoty, struktury i sensu życia jednostki. Znaczenia odczuwalnej wszędzie samotności i pustki. Doskonale ujął to w tych słowach 'Kluby i dyskoteki samotnych służą jako giełdy ciał dla zdesperowanych rozwódek i rozwodników'. Wiele miejsca poświęcone jest również samotności zbiorowej jako tej, która rzuca cień na całe życie społeczne i gospodarcze świata. Zakończenie odpowiada na wiele nurtujących nas, na co dzień pytań. Pytań, które mnożą się w gazetach, telewizji, radiu, Internecie, w rozmowach miedzy przyjaciółmi, rodziną czy napotkanym człowiekiem w tramwaju. Takich, jak dlaczego z roku na rok spada ilość osób zainteresowanych głosowaniem w wyborach lub, dlaczego zanika wspólny cel narodu. Autor wprost wskazuje wiele ciekawych pomysłów na 'uzdrowienie' dialogu pomiędzy rządzącymi a oddalającym się coraz bardziej od nich społeczeństwem. Toffler już wówczas (1980) apelował o reorganizację takich instytucji jak NATO, ONZ, Bank Światowy czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Jak widać problemy te są nadal aktualne i coraz bardziej palące.

Kończąc o tym temacie, nie można pominąć kilku bardzo istotnych faktów. Twórca dziwnie pozycjonuje początek trzeciej fali na rok 1973. Na końcu książki twierdzi jednak, że rozpoczęła się '(...) mniej więcej przed 25 laty'. No, skoro napisał powieść w 1980 roku znaczyłoby to, że trzecia fala rozpoczęła się w 1955 roku a nie w 1973. Jaka jest ostatecznie data? Wydaje mi się, że data jest różna dla różnych krajów, regionów a nawet dla każdego z Nas. Skoro będziemy uważać, iż spełniamy pewne niezbędne warunki' sami wyznaczymy datę naszej trzeciej fali.' - słowem, kiedy zdejmiemy końskie okulary drugiej fali - stajemy mrugając oczami przed zupełnie nowa kulturą, przed kultura trzeciej fali'. A zatem wszechogarniająca nas superwalka '(...) wpłynie zdecydowanie na politykę jutra i na kształt nowej cywilizacji. Każdy z nas - świadomie lub bezwiednie - opowiada się w niej po którejś stronie. Rola, jaką sobie wybierzemy, może mieć niszczący lub twórczy charakter.'

2. Ściśle

Po raz pierwszy terminu Społeczeństwo Informacyjne (jap. joho shakai) w 1963 roku użył Tadao Umesamo pisząc artykuł o społeczeństwie przetwarzającym informację. Po artykule w Japonii rozgorzała debata dotycząca przyszłości japońskiej gospodarki oraz nowej roli społeczeństwa w niej działającej. Idea zdobyła bardzo wielu entuzjastów. I tak w 1969 roku powstał dokument zatytułowany "Zadania dla społeczeństwa - raport o rozwoju przemysłów przetwarzania informacji". Wówczas to Japonia została pochłonięta przez inwestycje głównie elektroniczne zmierzające do zbudowania szkieletu Społeczeństwa Informacyjnego. Powstały programy jak np. Technopolis czy Teletopia. Rozpoczęło się budowania miasta Tsukuba gdzie znajdowało się ok. czterdziestu instytutów badawczych. W 1972 roku Y. Masuda opracował kompleksowy plan przeobrażania wszystkich sfer życia społecznego w kontekście rozwoju sektora informacji.

Chcąc mówić o społeczeństwie informacyjnym jako realnej idei antycypującej czy opisującej pewną rzeczywistość należy cofnąć się do roku 1979. W tym czasie amerykańska Narodowa Akademia Nauk opublikowała raport, w którym proklamowała początek nowego okresu w dziejach świata - cywilizacji informacyjnej. Nowe możliwości ich wpływ na organizację społeczeństw, skutki cywilizacyjne wprowadzanych zmian stały się także tematem opublikowanego w 1982 r. raportu dla Klubu Rzymskiego

Początek lat dziewięćdziesiątych to czas podjęcia w Stanach Zjednoczonych idei Narodowej Infrastruktury Informacyjnej, a następnie Światowej Infrastruktury Informacyjnej - GII (Global Information Infrasructure). Jeszcze większe znaczenie dla rozwoju SI w wymiarze globalnym miał opublikowany w 1997 roku raport - Struktura Światowej Elektronicznej Gospodarki, który wyznaczał kierunki i główne pola działania w tej materii. Dokument ten zyskał najwyższą rangę dokumentu państwowego w momencie sygnowania go przez ówczesnego prezydenta Billa Clintona i wiceprezydenta Ala Gore'a. W rezultacie hasło Globalnej Infrastruktury Informacyjnej (GII) i Globalnej Elektronicznej Gospodarki (GEC) stało się nowym przesłaniem Stanów Zjednoczonych, a tym samym nowym wyzwaniem dla Unii Europejskiej.

Z danych ogólnie dostępnych największa i najprężniejsza obecnie gospodarka świata, jaką są Stany Zjednoczone nie prowadziła i nie prowadzi idei czy też programu Społeczeństwa Informacyjnego. Zważywszy jednak na siłę Amerykańskich firm IT trudno mówić tu o takowej potrzebie. Amerykanie doskonale poradzili sobie z infrastrukturą, sprzętem czy też edukacją poprzez rynek. Uwolnienie wszelkich ograniczeń związanych z prawem telekomunikacyjnym pozwoliło na powstanie wielu firm konkurujących ze sobą, co przełożyło się w oczywisty sposób na tanie usługi a to znowu na rozkwit społeczeństwa informacji. USA postawiło na idę superstrady informacyjnej przedstawioną w 1994 roku przez Ala Gore'a. W środowiskach związanych z informatyką i telekomunikacją społeczeństwo Stanów Zjednoczonych już dziś uważane jest za informacyjne.

Raport Martina Bangemanna

Pierwszym europejskim krajem, który zwrócił uwagę na ideę Społeczeństwa Informacyjnego była Francja. Dwaj socjologowie Alain Minc i Simon Nora w 1978 roku przedstawili prezydentowi Francji raport dotyczący sukcesów gospodarczych Japonii. Najważniejszym zaś krokiem Europy w kierunku propagowania Społeczeństwa Informacyjnego był dokument z 1994 roku autorstwa Martina Bangemanna, mówiący o potrzebie odpowiedzi Unii Europejskiej na wyzwania Społeczeństwa Informacyjnego. Martin Bangemann był wówczas unijnym komisarzem odpowiedzialnym za rozwój telekomunikacji i technik informacyjnych. Dokument poparło wiele europejskich firm związanych z gałęzią telekomunikacyjno-informatyczną.
26 maja 1994 roku na zlecenie Komisji Europejskie opracowany został - "Raport Europe and the Global Information Society. Recommendations to the European Council". Zwany w skrócie "Raportem Bangemanna" od nazwiska przewodniczącego grupy roboczej nad nim pracującej. Raport stał się podwaliną Społeczeństwa Informacyjnego. Pozwolił zacząć myśleć o nowym typie społeczeństwa. Stał się elementem myślenia o przyszłości. Sam raport opisuje zmianę sposobu pracy, wspólnej pracy oraz sposób współżycia w nowym społeczeństwie. Bangemann w raporcie mocno akcentuje problem tworzenia nowych miejsc pracy poprzez wykorzystanie nowych technologii. Sporo uwagi poświecone jest różnicom technologicznym pomiędzy Europą, USA a Japonią. Raport zadaje również fundamentalne pytania czy Unia Europejska potrafi szansę w postaci Społeczeństwa Informacyjnego wykorzystać? Jak przygotować Europejczyków do życia w społeczeństwie informacyjnym? Jak zminimalizować różnice w społecznościach lokalnych na tle życia w społeczeństwie informacyjnym? Pytania miały służyć otwarciu drzwi do dyskusji. Z perspektywy czasu widać, że otwarły się ono szeroko.

ENPG, oparte o MOU (Memorandum of Understanding)
1995 - powstanie
1995-2001 - pierwszy plan, paneuropejskie kwestie sieciowe (networking research)
2001-2007 - drugi plan, zabezpieczenia, powszechny dostęp, nowe technologie

W marcu 2000 roku na lizbońskim szczycie Unii Europejskiej kraje członkowskie przyjęły nową inicjatywę - "eEurope - Information Society for all" Realizacja inicjatywy ma na celu przyspieszyć modernizację ekonomiczną krajów członkowskich a także zniwelować różnice w dostępie do informacji pomiędzy dużymi ośrodkami miejskimi a prowincją. W "eEurope" kraje członkowskie zobowiązały się do realizacji trzech głównych celów strategicznych: Wprowadzenia obywateli Europy, szkół, przedsiębiorstw oraz administracji publicznej w wiek cywilizacji informacyjnej. Wspieranie rozwoju nowych technologii informatycznych i komunikacyjnych. Wzmocnienie spójności socjalnej. Dla realizacji tych celów Komisja Europejska wytyczyła 10 obszarów tematycznych na które powinien być położony szczególny nacisk: Młodzież Europy w wieku cywilizacji cyfrowej - wprowadzenie Internetu, środków multimedialnych do szkół i ich adaptacja do potrzeb edukacyjnych. Tani dostęp do Internetu - zwiększenie konkurencji, co w rezultacie doprowadzi do obniżki cen, poszerzenia możliwości wyboru operatorów. Intensyfikacja działań w dziedzinie e-gospodarki - przyspieszenie niezbędnych regulacji prawnych, wdrożenie elektronicznych procedur w zamówieniach publicznych, szczególne wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw, stworzenie domeny europejskiej *.eu usprawniającej elektroniczny handel w Europie. Szybki Internet dla potrzeb naukowców i studentów - budowa i udostępnianie szybkich łącz internetowych dla potrzeb środowisk naukowych i studentów Karty elektroniczne dla bezpieczeństwa dostępu do informacji - stworzenie europejskiej infrastruktury dla szerokiego korzystania z kart elektronicznych w różnego rodzaju aplikacjach Kapitał zwiększonego ryzyka dla małych i średnich przedsiębiorstw w sferze zaawansowanych technologii. - stworzenie innowacyjnego podejścia w celu pozyskania kapitału dla finansowania innowacyjnych projektów z dziedziny ICT Uwzględnienie potrzeb osób niepełnosprawnych - stworzenie warunków w których z rozwoju społeczeństwa informacyjnego mogą korzystać także ludzie niepełnosprawni. Służba zdrowia on-line - zwiększenie wysiłków na rzecz upowszechnienia usług sieciowych w służbie zdrowia, standaryzacja w obszarze informatyki medycznej, wykorzystanie kart elektronicznych w dostępie do danych zdrowotnych pacjenta Inteligentny transport - działania na rzecz lepszego wykorzystania nowoczesnej techniki w dziedzinie transportu, zapewnienie możliwości lepszego planowania podróży, swobodnego komunikowania się podczas podróży oraz wykorzystywania numeru alarmowego. Rząd on-line - zapewnienie skutecznych narzędzi dostępu do informacji sektora publicznego, umożliwienie wzajemnego przepływu informacji między sektorami władzy

Europejskie dokumenty dotyczące Społeczeństwa Informacyjnego:
"Europa i społeczeństwo globalnej informacji" - Raport Bangemanna , Bruksela, 26 maja 1994 r.
"Ku Społeczeństwu Informacyjnemu w Krajach Europy Środkowej i Wschodniej" - 30 pomysłów na europejskie inicjatywy:
- Plan działań, 13 września 1996 r.
- Raport z realizacji planu działań, 10 października 1997 r.
"eEurope - An Information Society For All", Bruksela, 8 grudnia 1999r
"eEurope 2002 - An Information Society for All" - plan działań, Bruksela, 14 czerwca 2000 r.
"eEurope+ - A Co-operative Effort to Implement the Information Society in Europe", Göteborg, 16 czerwca 2001 r.
"eEurope 2005 - An Information Society for All" - plan działań, Bruksela, 28 maja 2002 r. Plan działań został ogłoszony w dniu 22 czerwca 2002 r. podczas Szczytu Unii Europejskiej.

Liberalizacja rynku telekomunikacyjnego w Unii Europejskiej
W 1998 roku, w krajach piętnastki wprowadzono pełną liberalizację rynku usług telekomunikacyjnych. Spowodowała ona głębokie, ale co najważniejsze bardzo pozytywne zmiany. Według Unii Europejskiej, liczba operatorów, którzy uprawnieni są do świadczenia usług telekomunikacyjnych w obszarze międzymiastowym oraz międzynarodowym wzrosła w przeciągu roku ze 100 do prawie 560 a dane z 2000 roku mówią już o 840 podmiotach. Bardzo dużo zainteresowanie zaobserwowano również świadczeniem lokalnych usług telekomunikacyjnych. Dane mówią o prawie czterokrotnym wzroście indeksu tego segmentu rynku. Wszystkie te liczby dają nam oczywisty obraz walki konkurencyjnej pomiędzy operatorami, której zawsze wygranym jest klient. Zanotowano znaczny spadek cen połączeń międzymiastowych oraz międzynarodowych. Zdecydowanie wzbogaciły się programy taryfowe oferowane klientom. Zaczerpnięte i podane poniżej dane to średnie opłaty w krajach Unii Europejskiej uwzględniające parytet siły nabywczej jak również podatek VAT w przypadku abonentów mieszkaniowych i odnoszą się do opłat stosowanych przez operatorów narodowych. Jak można zauważyć na przełomie podanych okresów wartości wzrastają. Jednakże wartość użytkowa usługi zdecydowanie się zwiększyła, co w ostatecznym bilansie obniżyło cenę np. rozmowy lokalnej dziesięciominutowej.w Sewilli Polska stosunkowo późno rozpoczęła starania o stworzenie Społeczeństwa Informacyjnego w naszym kraju. Rada Ministrów uchwałą Sejmu RP z 14 lipca 2000 roku przyjęła stanowisko w sprawie budowania nowoczesnego społeczeństwa. Od tamtego czasu powstało sporo dokumentów świadczących o zainteresowaniu Rządu sprawą powstania i prężnej egzystencji Społeczeństwa Informacyjnego w Polsce. Należy nadmienić rzecz niezwykle ważną, iż w społeczeństwie informacyjnym dominuje III sektor, czyli sektor usług. Przy czym, usługi są tutaj rozumiane jako wszystko, co nie da się zaklasyfikować do rolnictwa (czy raczej przetwórstwa żywności), oraz przemysłu, czyli produkcji dóbr materialnych. W Polsce ścierają się obecnie społeczeństwa tzw. pierwszej (rolniczej) fali oraz drugiej (przemysłowej) fali, dlatego do powstania trzeciej (informacyjnej) należy podejść z niezwykłą dbałością. Nie możemy doprowadzić do konfliktów pomiędzy wyżej już wymienionymi. Mogłoby to spowodować rozwarstwienie społeczeństwa zarówno technologicznie, intelektualnie, finansowo, ale również kulturowo. Jednym słowem ludzi, których dzieli "fala" nie bylibyśmy w stanie w jasny sposób zrozumieć. Kamieniem milowym w naszej krótkiej drodze ku nowemu społeczeństwu stał się dokument opracowany przez Ministerstwo Gospodarki - "ePolska - Strategia rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego w Polsce na lata 2001-2006".

Wrota Polski
Autorem dokumentu jest Komitet Badań Naukowych, w którym przedstawiony jest plan świadczenia usług w administracji publicznej. Głównym zaś celem jego, jest próba dostosowania do istniejących standardów oraz bardziej efektywną pracę administracji publicznej.
Podstawowe zadania na jakich opiera się raport to:
Usługi świadczone na rzecz obywateli
Rozliczanie podatku dochodowego
Przeszukiwanie ofert pracy i pomoc w znalezieniu pracy
Uzyskanie praw do wpłat zasiłków z ZUS
Uzyskanie dowodu osobistego, prawa jazdy, paszportu
Dostęp do katalogów bibliotek publicznych i ich przeszukiwanie
Zapisanie się na wizytę u lekarza
Usługi świadczone na rzecz firm
Rejestracja oraz rozliczanie dotyczące obowiązku ubezpieczenia społecznego pracowników
Zgłoszenia celne
Rozliczanie podatku dochodowego od osób prawnych i podatku VAT
Przekazanie danych statystycznych
Udział w zamówieniach publicznych

Przy dostępie do świadczeń bierze się pod uwagę nie tylko takie narzędzie jak Internet ale również infomaty, telefony komórkowe a nawet telewizję cyfrową. Zwraca uwagę na problemy z jakimi przyjdzie nam się spotkać w trakcie realizacji tychże celów. Przede wszystkim aspekty prawne - ich niedostosowanie czy wręcz brak. Kolejną ważną sprawą jest finansowanie wdrażanych projektów, a także kontrola już istniejących. Należy tu przede wszystkim wspomóc komunikację pomiędzy obywatelem, firmami państwowymi oraz prywatnymi a także samym państwem. Wszystkie te trzy podmioty powinny mieć ze sobą możliwie efektywną współpracę jednocześnie zachowując odpowiednie bezpieczeństwo przy wymianie danych. Musi zostać stworzona odpowiednia infrastruktura będąca podstawą całego tego systemu. Treścią misji jak piszą autorzy jest: "Zwiększenie o 10 procent rzeczywistej, a o 40 procent - potencjalnej efektywności administracji publicznej, związanej ze świadczeniem usług publicznych oraz z realizacją innych zadań publicznych przy jednoczesnym polepszeniu przejrzystości pracy administracji (tzn. obiektywnego i bieżącego wglądu w jej funkcjonowanie) i elastyczności (tzn. zdolności szybkiego dostosowania funkcjonowania do zmian prawa i potrzeb obywateli"

Dokumenty Polskie
Uchwała Sejmu RP z dnia 14 lipca 2000 r. w sprawie budowania podstaw Społeczeństwa Informacyjnego w Polsce.
Stanowisko Rady Ministrów wobec uchwały Sejmu RP z dnia 14 lipca 2000 r. w sprawie budowania podstaw Społeczeństwa Informacyjnego w Polsce.
Cele i kierunki rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego w Polsce.
ePolska - Plan działań na rzecz rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego w Polsce na lata 2001-2006, przyjęty przez Radę Ministrów w dniu 11 września 2001 r.
Komitet Badań Naukowych - jest naczelnym organem administracji rządowej do spraw polityki naukowej i naukowo-technicznej państwa, działającym na podstawie ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r o Komitecie Badań Naukowych (Dz. U. z 2001 r. Nr 33, poz. 389). KBN jest głównym ogniwem w Polsce zajmującym się kreowaniem Społeczeństwa Informacyjnego w naszym kraju. Bardzo ważną informacją dotyczącą rozwoju tej inicjatywy jest fakt powołania przez Prezesa Rady Ministrów z dniem 15 stycznia 2003 Ministra Nauki - Przewodniczącego KBN, prof. Michała Kleibera na stanowisko Przewodniczącego Komitetu do Spraw Umów Offsetowych. To pozwoli pozyskać znaczne środki na rozwój Społeczeństwa Informacyjnego w Polsce. Komitet Badań Naukowych prowadzi szeroko zakrojoną akcję promocyjną dotycząca Społeczeństwa Informacyjnego. Stronach serwisu można odnaleźć forum dotyczących nowego społeczeństwa. W marcu 2003 roku KBN powołał do życia nowy kanał tematyczny dotyczący ściśle zagadnień związanych ze Społeczeńst wem Informacyjnym w postaci oficjalnej strony internetowej.

3. Zagrożenia (ogólne)

a) problemy socjologiczne - rozwarstwienie społeczeństw, podział na bogatych-biednych, trzecią i drugą falę, starzenie społeczeństw
b) szelkie problemy znane już z czasów rewolucji przemysłowej - zastąpienie ludzi komputerami, eliminacja miejsc pracy itp.
c) problemy zupełnie nowe - obecnie większości z nich nawet nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, dla przykładu podam tu cyberterroryzm a dokładniej dwa takie problemy, które wcześniej wydawały się niemożliwe. Po pierwsze, jakieś dwa-trzy lata temu, amerykańska armia przeprowadziła eksperyment, w którym grupa ekspertów miała pracować jako "wrodzy hakerzy", inna zaś - spróbować im przeszkodzić. Efekt był następujący - do pocisków balistycznych dostać się nie udało, ale do niektórych baz wojskowych zamiast paliwa do ciężarówek trafiły np. rakiety przeciwpancerne. A zatem - totalna destabilizacja logistyki. I ile jest to możliwe w przypadku armii, o tyle jeszcze bardziej w przypadku zwykłych firm. Przykład drugi - (trzy zbliżenia z prezentacji) - Internet mimo że rozproszony, nadal posiada ważne węzły, i wyeliminowanie ich oznacza izolację całych subsieci. Poza cyberterroryzmem istnieje zaś cała klasa innych problemów, których obecnie nawet sobie nie wyobrażamy, inne zaś są obecnie pożywką science-fiction (ale np. orwellowski Wielki Brat)

A na sam koniec, kilka krótkich definicji SI:

Definicja 0 (potocznie):
społeczeństwo, w którym powszechnie wykorzystuje się komputery i różnego rodzaju urządzenia związane z techniką cyfrową.

Definicja 1
"Społeczeństwo, w którym informacja stała się zasobem produkcyjnym określającym nowe przewagi konkurencyjne w stosunku do otoczenia a równocześnie zapewniającym rosnący poziom adaptacyjności społecznej, w wyrazie ogólnym i w wyrazie jednostkowym, do zmieniającej się lawinowo zmienności otoczenia" (Hofmokl, 1997)

Definicja 2
"Społeczeństwo charakteryzujące się przygotowaniem i zdolnością do użytkowania systemów informatycznych, skomputeryzowane i wykorzystujące usługi telekomunikacji do przesyłania i zdalnego przetwarzania informacji" (Kongres Informatyki Polskiej, 1994, na podst. Raportu Bangemana dla Rady Europy)

Definicja 3
"Społeczeństwo, w którym siła robocza składa się z pracowników informacyjnych (information workers) a informacja jest najważniejsza" (Juszczyk, 2000).

Definicja 4
"Społeczeństwo informacyjne jest nowym typem społeczeństwa, różniącym się od społeczeństwa industrialnego. W odróżnieniu od (...) określenia postindustrialne - w społeczeństwie informacyjnym produkcja informacji oraz wartości niematerialnych staje się siłą napędową do formowania i rozwoju." (Juszczyk, 2000)

Definicja 5
"Społeczeństwo, które charakteryzuje układ stosunków opartych na gospodarce informacyjnej (information economy) - gdy ponad 50% dochodu narodowego brutto powstaje w obrębie szeroko rozumianego sektora informacyjnego"

Definicja 6
"Pojęcie społeczeństwa informacyjnego oznacza formację społeczno-gospodarczą, w której produktywne wykorzystanie zasobu, jakim jest informacja oraz intensywna pod względem wiedzy produkcja odgrywają dominującą rolę." (Kubicek 1999)

Definicja 7
"Termin społeczeństwo informacyjne jest używane do określenia społeczeństwa, w którym jednostki - jako konsumenci, czy też pracownicy - intensywnie wykorzystują informację" (Kubicek 1999)

Definicja 8
"...OECD uznała, iż gospodarka jutra będzie, w dużym stopniu, "gospodarką informacyjną" a społeczeństwo będzie w rosnącym stopniu "społeczeństwem informacyjnym". Oznacza to, że informacja będzie stanowiła dużą część wartości dodanej większości dóbr i usług a działalności informacyjnie intensywne będą, w rosnącym stopniu, charakteryzować gospodarstwa domowe i obywateli." (ICCP 1998)

Definicja 9
"Społeczeństwo informacyjne może zostać znalezione na przecięciu, kiedyś odrębnych, przemysłów: telekomunikacyjnego, mediów elektronicznych i informatycznego, bazujących na paradygmacie cyfrowej informacji. Jedną z wiodących sił jest stale rosnąca moc obliczeniowa komputerów oferowanych na rynku, której towarzyszą spadające ceny. Innym elementem jest możliwość łączenia komputerów w sieci, pozwalająca im na dzielenie danych, aplikacji a czasami samej mocy obliczeniowej, na odległości tak małe jak biuro i tak duże jak planeta. Ten podstawowy model rozproszonej mocy obliczeniowej i szybkich sieci jest sednem społeczeństwa informacyjnego." (OECD 1999)

Definicja 10
"Społeczeństwo informacyjne to społeczeństwo, które nie tylko posiada rozwinięte środki przetwarzania informacji i komunikowania, lecz środki te są podstawą tworzenia dochodu narodowego i dostarczają źródła utrzymania większości społeczeństwa." (Goban Klas/Sienkiewicz 1999)

Definicja 11
"społeczeństwo informacyjne - [ang. Information society] - nowy system społeczeństwa kształtujący się w krajach o wysokim stopniu rozwoju technologicznego, gdzie zarządzanie informacją, jej jakość, szybkość przepływu są zasadniczymi czynnikami konkurencyjności zarówno w przemyśle, jak i w usługach, a stopień rozwoju wymaga stosowania nowych technik gromadzenia, przetwarzania, przekazywania i użytkowania informacji" (MŁ 2001: 62)

Definicja 12
"Społeczeństwo jutra będzie opierało się głównie na technologii informacyjnej, która może doprowadzić do wyodrębnienia się pewnych grup społecznych stojących w hierarchii zaawansowania ewolucyjnego i technicznego wyżej od pozostałych nie mających wystarczającego potencjału gospodarczego."

autor: Marcin Maleszka


w celu skomentowania tekstu zapraszam na forum
-powrót-